piątek, 7 października 2016

WEŹ MISIA


Pewna dziewczyna potrzebowała mieć u swego boku jakiegoś normalnego mężczyznę. Niestety wszyscy okazywali się być dosłownymi księciuniami. Nie brakowało również piotrusiów panów. Kiedy już traciła nadzieję pojawił się on. Opalony, wysportowany, z ogromnym sercem otwartym na jej miłość. Z oczami pełnymi wsparcia i radości. Nie kłóci się, nie zdradza i zawsze chce się przytulać :) Substytut mężczyzny? Nie, oczywiście...ale miły przyjaciel :)

Pamiętacie swoje misie z dzieciństwa? Ja ze swoimi spałam i wszystkie musiały być ze mną w łóżku bo bałam się, że któremuś będzie przykro :) Zawsze sobie wyobrażałam, że jak mnie nie ma w domu to one ożywają i mają własne życie...gdy dorastamy to wstyd spać z misiem, wstyd mieć misia. Uważam to za ogromny błąd. W każdym z nas drzemie dziecko, ale jako dorosłe osoby musimy być odpowiedzialni, musimy płacić rachunki, prowadzić dom, pracować. Musimy podejmować ważne decyzje. Zapominamy o tym dziecku, które w nas siedzi...uwolnijmy je czasem, tylko na chwilę :) Weźmy misia :)

Tego zrobiłam dla koleżanki, która obecnie potrzebuje takiego misia do poprzytulania się :)

Miś ma około 22cm długości


10 komentarzy:

  1. Justynko. Miś jest przeuroczy a zwłaszcza jego niesymetryczna minka. Pamiętam swojego miśka z dzieciństwa. Był niewielki, jasno beżowy a minkę miał tak smutną, że musiałam go ciągle przytulać i pocieszać. Teraz mam dużego, żywego "misia", który przytula mnie:) ale i tak śpię z dwiema przytulankami. Są to pieski, które dostałam od córeczki i wcale się ich nie wstydzę. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia za tydzień na jarmarku rękodzieła. Pa

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu, jak piszę komentarze z telefonu to mi wstawia podwójnie. Ale zauważyłam, że nie tylko mi. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czemu, jak piszę komentarze z telefonu to mi wstawia podwójnie. Ale zauważyłam, że nie tylko mi. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale ten misio mi się podoba, fajnie, że robisz takie słodziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hhihihi, Ale ma genialne spojrzenie:D Pewnie, że się nie ma co wstydzić misiów i laleczek też zresztą:)
    Koleżanka ma teraz świetnego przyjaciela!
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki uroczy pyszczol z niego! :D Ja tam śpię z misiem, inaczej się boję, że mnie pająki zaatakują za rury grzejnika. :'D

    OdpowiedzUsuń
  8. miś jest cudowny ^_^ a to co napisałas o księciuniach i piotrusiach ...oj jakbym słyszała opowiesć o swoim życiu ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale słodziak, z chęcią bym go przygarnęła i przytuliła:)

    OdpowiedzUsuń