poniedziałek, 7 marca 2016

Jak ma się rękodzieło? Oraz jeszcze nieco w zimowych klimatach.

Ostatnio Gosia na swoim blogu wrzuciła link do ciekawego artykułu na temat przyszłości rękodzieła. Polecam poczytać.
Ja ze swojej strony chciałabym dodać parę groszy. Moim zdaniem jesteśmy świadkami odrodzenia się rękodzieła w Polsce. Zauważcie, że ludzie coraz więcej uwagi przykładają do jakości jedzenia, tak samo coraz więcej osób zwraca uwagę na jakość przedmiotów użytku codziennego. Jesteśmy zalani produktami dla mas, niezbyt różniącymi się od siebie. Idąc do galerii widzisz w jednym sklepie bluzkę w kropki a w drugim tę samą bluzkę w kropki tylko z doszytą kokardką. Tandetne koraliki "zdobią" ubrania przewalające się między salonem firmowym a outletem. Każdy niesprzedany ciuch z sieciówki ostatecznie ląduje gdzieś na dnie magazynu lub zmierza do utylizacji. To tylko świadczy o tym jak bezwartościowe są to rzeczy. Ten sam los spotyka biżuterię, rzeczy do domu i inne szpargały. Większość otaczających nas przedmiotów do "plastyk fantastyk" bez charakteru.

Myślę, że ludzie są już zmęczeni badziewiem i pragną czegoś więcej, czegoś co da im poczucie przywiązania i unikatowości. Problem nie tkwi w braku chęci kupujących, problem tkwi w tym, że wiele osób tworzy do szuflady, bo się boi wyjść ze swoimi dziełami. Na ten moment z rękodzieła nie da się utrzymać, więc rękodzielnicy nie mają gdzie pokazywać swoich prac a przede wszystkim nie mają za co. Moim zdaniem warto byłoby zrobić kampanię promującą kupowanie przedmiotów ręcznie robionych. Taką kampanię na skalę ogólnopolską, jeśli ktoś ma jakiś pomysł to chętnie się przyłączę :)

Tymczasem tworzę sobie dalej z nadzieją, że znajdzie się osoba, która doceni moją pracę :)
Dzisiaj korale jeszcze w zimowych klimatach.




Moje ROZDANIE zbliża się ku końcowi. Kto nie zdążył się jeszcze zapisać to zapraszam :)

9 komentarzy:

  1. Zachwycona jestem tymi Twoimi koralami i ogromnie się cieszę, że już niedługo będę mogła być ich żywą reklamą, a Ty jednocześnie będziesz mogła reklamować moje wytwory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będę reklamować Twoje twory i również z niecierpliwością czekam, aż zobaczę je na żywo :)

      Usuń
  2. Zanim jeszcze kliknęłam w link wiedziałam, że to chodzi o artykuł Qrokoko. Ona naprawdę zna się na tym co pisze i dzięki niej wiele osób uświadamia sobie, że rękodzieło to sposób na życie, a nie dziabanina po godzinach. :D Polecam dołączyć się do grupy "świadomi twórcy rękodzieła" :D
    Naszyjnik ma śliczne kolory. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nadzieję, że rękodzieło będzie w końcu docenione, naszyjnik śliczny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, zmiany powoli postępują i dobrze. Naszyjnik bardzo ładny, kolory jeszcze zimowe, ale już z zapowiedzią wiosny i lata. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. niby nie moje kolory ale podoba mi sie :) taki" łagodny " efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne korale i na pewno komuś sprawisz nimi frajdę:) Ha, no i prawda, wszystko w sklepach na jedno kopyto i niewątpliwie warto samemu sobie robić rzeczy i szukać czegoś tylko dla nas i bawić się ubiorem, a nie wpadać w trendy.
    Przeczytałam ten artykuł i powiem Ci, że jednak wydaje mi się, że rękodzieło artystyczne zawsze było w modzie i po prostu nie każdy może sobie na zakup takiego rękodzieła pozwolić. Na przykład haute couture, misternie wykończone, obszyte ręcznie i projektowane na miarę to dzieła sztuki, których nie kupimy za kilkaset złotych i taką garderobę kolekcjonują raczej zamożne osoby.
    Handmade a rękodzieło to jest dla mnie różnica i niewątpliwie handmade miało się świetnie w czasach wszelkich kryzysów ekonomicznych i gdy w sklepach po prostu nie było tego czy tamtego. Wtedy sięgało się po szydełko, druty, maszynę do szycia i wzory i wykroje i robiło się samemu, albo kupowało się od kogoś, kto umiał szyć czy dziergać. Wydaje mi się, że obecnie, kiedy w sklepach mamy ubrania i akcesoria powszechnie dostępne i w różnych cenach, to handmade nigdy nie będzie mieć się mega super. Rękodzieło się zawsze obroni, ale handmade po prostu ginie pod marketingiem koncernów. Nie każdy kto ma talent twórczy, czy jakieś zdolności artystyczne jest w stanie zrobić sobie kampanię reklamową i zbudować markę. Nawet dzieła wielu wybitnych artystów doceniliśmy dopiero po ich śmierci:)
    Ja to najchętniej przeniosłabym się do jakiejś komuny, gdzie wszystko jest ręcznie wykonane, naturalne i gdzie ludzie wymieniają się produktami, dbają o siebie nawzajem i na co dzień nie zajmują się pieniędzmi:)

    OdpowiedzUsuń