poniedziałek, 2 listopada 2015

Na złotych łańcuszkach :)

Już jest listopad. Matko jak ten czas leci...dopiero leżałam na plaży a już zakładam sweter. Myli się ten kto liczy na to, że mrozy też szybko miną...o nie nie...zima to taka pora roku, która nie podlega temu dziwnemu zjawisku zwanemu "uciekającym czasem". Zima jest sprytna, jak inne pory roku kąpały się w słońcu i przeoczyły to, że ktoś rzucił na nią tę klątwę tak zima była zawsze czujna i przebiegła. Zimą dłużej stoi się na przystanku, dłużej idzie do sklepu, dłużej otwiera samochód. Taka jest zima...prószący śnieg jest piękny dla kogoś kto nie musi sterczeć jak ten kołek czekając na autobus, który zimą zawsze się spóźnia...
Może w tym roku pani szanowna nie uraczy nas siarczystymi mrozami...zobaczymy :)

Pomyślałam ostatnio, że w sumie filcowa biżuteria nie musi być noszona tylko jesienią i zimą, bo jak wiadomo większość takiej biżuterii nosi się właśnie w te dwie pory roku. Pomyślałam, że modyfikując nieco korale można je założyć nawet latem!
Mniej kulek i mniejszy ich rozmiar oraz łańcuszek - o to przepis na kolejne korale, takie delikatniejsze. Myślę, że wyszły ładnie, szczególnie, że po raz pierwszy użyłam złotego łańcuszka i jestem bardzo zadowolona. Jedne nawet zrobiłam sobie, bo jak wiadomo szewc bez butów chodzi, ale te pokażę wam w innym poście :)







Które bardziej przypadły wam do gustu?

A o to co mnie teraz uszczęśliwia:


2 kg niepohamowanego szczęścia w postaci wełny czesankowej :) Zakupiłam kilka nowych kolorów, ale głównie skupiłam się na moich ulubionych szarościach :)

Pozdrawiam was serdecznie i uciekam, bo praca czeka, PINIONDZE się same nie zarobią :P...środa będzie kolejnym dniem tworzenia :)

7 komentarzy:

  1. Pierwszy naszyjnik ma fantastyczne kolory i kojarzy mi się od razu z jesienią. Wygląda super;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba naszyjniki są bardzo ładne :) Niezłe zakupy zrobiłaś :) Życzę miłych chwil spędzonych przy tworzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedne i drugie korale śliczne. Dwa inne style i kolorystyka w obu bardzo mi się podoba, a pomysł z łańcuszkiem świetny.

    Hihi, powoli tracę nadzieję na mrozy, bo u mnie pogoda niemalże wiosenna:D

    Ciekawa jestem, jakie dla siebie zrobiłaś?:)

    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. ten pierwszy ma bardzo fajnie dobrane kolorki ! :) a drugi to już ma takie jak ja bardzo lubie :) oba świetne

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne są obydwa naszyjniki:) trudno wybrać jeden:)

    OdpowiedzUsuń