piątek, 9 października 2015

Kocie, kocie łapcie :)

Kurcze, dorwałam takie urocze tasiemki, że aż żal ich nie użyć :) Pewna przemiła Pani w pasmanterii nawyciągała mi ich masę i gdyby nie to, że liczę się z kosztami to chyba wszystkie bym wykupiła :D
Z tegoż względu, że jestem ogromną fanką kotów to ten naszyjnik no muszę! no po prostu muszę zachować dla siebie :)
Takich kocich tasiemkowych łapek mam jeszcze kilka w innych kolorach :)





A, że przy kocim temacie jesteśmy to się trochę pobawiłam w foto(szopie) i takiego Tygrysa wyczarowałam.
Pan i władca :D

Tło ściągnięte z interneta :)...a dokładnie STĄD Czyż te kotki nie są urocze? :)

Życzę wam udanego weekendu. Ja cały pracuje...niestety...

4 komentarze:

  1. Świetny naszyjnik. Hihi, Tygrys wygląda bardzo dostojnie. Teraz Panna Miau chce się jeszcze bardziej z nim umówić na randkę miauczandkę:)
    Pogłaski dla małego władcy i uściski dla Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. ojejojej jakie słodkie te tasiemki ^_^ i kolorki strasznie mi sie podobają :) super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, powiedziałaby, że trochę w halloweenowym klimacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja aż taką kociarą nie jestem, ale naszyjnik bardzo mi się podoba. Zauważyłam,że te rypsowe wstążeczki są w coraz piękniejszych wzorkach i kolorach... Masz rację szkoda nerwów na takich niekompetentnych ludzi... wyszło mi 5 zł na godzinę i jeszcze za dużo, ciekawe czy ona by za tyle kiwnęła palcem..

    OdpowiedzUsuń