czwartek, 4 grudnia 2014

Kokosowe czekoladki na poprawę humoru :)

No i mamy grudzień. Śnieg trochę poprószył, ale na szczęście już nie ma po nim śladu. Na pocieszenie zrobiłam czekoladki z nadzieniem kokosowym. Wyszły super, więc podzielę się z wami przepisem, który znalazłam o Tutaj.


Najlepiej te czekoladki robić w silikonowych foremkach, ponieważ później łatwiej jest je wyciągnąć.

Właścicielka bloga nie pozwala na kopiowanie treści, dlatego odsyłam was na jej bloga w celu zapoznania się z przepisem :) KLIK

Tak wyglądała moja forma wysmarowana czekoladą:


Nie miałam pędzelka, więc smarowałam łyżeczką. Da radę, ale pędzelkiem jest dużo łatwiej zapewne, więc już sobie takowy zakupiłam i dzisiaj robię je ponownie :)

Dzięki temperowaniu czekolady, czyli podgrzewaniu, studzeniu i ponownym podgrzewaniu, czekoladki zrobiły się bardzo gładkie :) Swoją zasługę ma tu też na pewno silikonowa forma. Bardzo polecam wam te czekoladki.



Pozdrowionka!

10 komentarzy:

  1. Mnnnnn daj trochę :) wyglądają prze smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam domowe czekoladki :) kokosowe zwłaszcza, choć w ubiegłym roku szalałam z malinowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszły fantastycznie. Ale mam ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak one pięknie wyglądają! Chwilowo mi z czekoladą nie po drodze, ale jak dorwę jakieś foremki silikonowe, to sobie zaszaleję:)
    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a użyłaś czekolady takiej specjalnej do gotowania, czy zwykłej jakiejś takiej normalnej do jedzenia?

      Usuń
    2. Użyłam najzwyklejszej mlecznej czekolady w tabliczce. Ja kupuję taką w lidlu bo jest dość tania i bardzo dobra :)

      Usuń
  5. Mniam, ale smakowitości, kusisz, oj kusisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. prezentują się fantastycznie! i smacznie :)

    OdpowiedzUsuń