wtorek, 23 września 2014

Na tytuł pomysłu brak :)

Dziś tak na szybko. "Dziergam" biżuterię, żeby przed grudniem mieć sporo w zapasie. Mam dopiero wrzesień, ale ani się obejrzę a już będą święta...







A na jesienną chandrę stosuję terapię "jedzeniową" :)

Budyń waniliowy z malinami (z własnych zasobów słoikowych) oraz advocaatem. Polecam!



Dziękuję wam za podpowiedzi w sprawie nowych kolorów :)

Do następnego!

9 komentarzy:

  1. Korale śliczne a taki budyń to chętnie bym zjadła (może coś poczynię w tym kierunku).

    OdpowiedzUsuń
  2. ten budyń przepysznie wygląda, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne ale czarno pomarańczowe super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Korale w pięknych kolorach, a deser aż woła mnie o zrobienie, bo wygląda naprawdę smacznie. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne korale .Te pierwsze są moje ulubione, a te ostatnie mi się kojarzą z Halloween:))

    Idę sobie zrobić obiad i żałuję, że nie mam takiego deseru.....matko jedyna, zaraz zaślinię klawiaturę:D

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne połączenia kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czarno pomarańczowe skradły moje serce!
    BUZIAK

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne pierwsze kolory a gdzie tam grudzień, jest tak ciepło, że prawie lato:)

    OdpowiedzUsuń