piątek, 24 stycznia 2014

Sporo kulek i nowy nabytek :)

Zacznę od kulek. W końcu zrobiłam im zdjęcie :) Część z nich od jakiegoś czasu czekała w kartonikach na użycie a część została dorobiona całkiem niedawno. W każdym razie zebrałam się w sobie i poza ułożeniem ich kolorystycznie również je zliczyłam. Możecie mi nie wierzyć bo sama bym w to nie uwierzyła, ale mam ich aż 700 sztuk, a w kartonie czeka jeszcze masa wełny we wszystkich kolorach tęczy :)

Poniżej zdjęcia owych kulek. Dla porównania położyłam obok nich 5zł (zaznaczone strzałką). Teraz widać mniej więcej jakiej są wielkości.


A tu na pierwszym planie kulki z nowej miętowej wełny :)


A teraz muszę się pochwalić. W końcu zakupiłam sobie manekina! Kosztował mnie całe 10zł :) Znalazłam Panią na tablica.pl, która akurat w Szczecinie sprzedaje masę używanych manekinów różnej wielkości. 


A tutaj korale z poprzedniego posta. Czyż nie lepiej prezentują się na manekinie? :)



To tyle na dziś :) Uciekam a wam życzę udanego weekendu :)

16 komentarzy:

  1. Wooow! Ile cudaśnych kuleczek :) najbardziej podobają mi się te w kolorach pasteli :-) Cociaż granatowe też są cudne :D
    Gratuluję udanego zakupu :)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na manekinie wszystko prezentuje się bardzo profesjonalnie, od razu będzie wiadomo jak co leży. Super. Podziwiam cierpliwość, kiedyś coś filcowałam - bardzo dużo pracy trzeba włożyć w te kuleczki :).
    Zapraszam do obejrzenia moich lalek - będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieźle nakulałaś:)))))

    Taki manekin bardzo fajny. Jak mierzyłam pospinaną szpilkami bluzkę na sobie, to cała się pokłułam:D Powinnam mieć manekina w moim rozmiarze:)))

    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za wytrwałość i cierpliwość w robieniu kulek. Podobają mi się naszyjniki z kulek ale nie mam serca do ich robienia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała masa kuleczek :) miętowe są cudne
    a na manekinie od razu ciekawiej wygląda i można zobaczyć długość i jak się układa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie korale prezentują się na manekinie, rewelacja:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale się nakulałaś:)Wow robi wrażenie:)I ta miętowa wełenka cudo:)och love miętowe-z przyjemnością bym takie kule nosiła:)A manekinka jakie ma ładne oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow prześliczne te miętowe i podziwiam za ilość a manekin by mi soię przydał

    OdpowiedzUsuń
  9. ale nakulkowałaś :) to teraz czekamy na dalsze działania :) na manekinie faktycznie całkowicie inaczej i bardzo korzystnie się prezentują korale :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje manekinu, teraz na manekinie będzie zupełnie inaczej się prezentowało :)
    Aleś naprodukowała kulek :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. O matyldo!!! Aż tyle wyrobiłaś kulek? Niesamowite. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej ilości. A na manekinie prace wyglądają rzeczywiście dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. inwestycja w manekina to strzał w dziesiątk, korale od raz lepiej się prezentują. Swoją drogą są piękne :)).

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie manekin to pomysłowa sprawa, gdyż naszyjniki prezentują się w całej swojej okazałości. Piękne są te filcowe kule, przyznam że zakupem bywa różnie, nie zawsze trafiłam na idealnie zrobione, a sama nijak nie potrafię :( a tu jak rozumiem zdolne rączki same kulają !
    Gratuluję talentu i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. rany ile kulek! a manekin rewelacja i jaka okazja!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow ile kulek!!! :) A manekin to świetna sprawa, może kiedyś sama się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń