niedziela, 7 lipca 2013

Co nas uszczęśliwia?

Szczęście to pojęcie bardzo względne. Uszczęśliwiać można się na wiele sposobów. Ale co tak na prawdę przynosi nam radość?

Miłość, przyjaźń, pieniądze?...Myślę, że wszystkiego po trochu. Nie łudźmy się słowami, że "pieniądze szczęścia nie dają". Owszem dają i to wiele...takie przysłowia mówią bogaci ludzi, którzy fortunę zdobyli zazwyczaj dziedzicząc firmę lub spadek. Denerwuje mnie to powiedzonko...Nie mniej z pewnością nie jest to najważniejsza rzecz w życiu. Bez pieniędzy po prostu nie można żyć. Takie mamy realia, ale wbrew pozorom bez miłości też jest ciężko. 

Ile razy gdy jest nam źle biegniemy do ukochanej osoby wypłakać się w ramię, wyżalić. Pomyślcie co by było gdybyśmy zostali z tym sami. Może to kwestia charakteru, może wychowania. Są ludzie, którzy zapierają się, że można być "singlem" i im to pasuje. Nie wierzę.
Człowiek jest stworzony do życia w stadzie. Do życia u boku drugiej osoby. Nie wyobrażam sobie życia bez miłości. Dla mnie bliskość Ukochanego jest ważniejsza od pieniędzy. 

Wracając do rzeczy materialnych. Myślę, że każda z nas uszczęśliwia się zakupami. Ja też czasem tak robię :) Gdy mam podły dzień kupuję coś dobrego do jedzenia a gdy zły nastrój trwa dłuższy czas zdarza mi się uraczyć jakimś drobiazgiem :) 

Co powiecie na filcowego pocieszyciela? Biżuteria zawsze poprawia nastrój kobiety. Ja głównie lubuję się w bransoletkach. Dla was przygotowałam dwa dość stonowane komplety. Może kogoś uszczęśliwią?


Komplety w tej kolorystyce gościły już u mnie. Zauważyłam, że podobają się i Panie chętnie go kupują z czego ogromnie się cieszę. Poczyniłam, więc kolejny tylko w nieco innym wydaniu :)

Podobne, o których pisałam wcześniej możecie zobaczyć TUTAJTUTAJTUTAJ



I drugi, nieco inny.




A co wam daje najwięcej szczęścia?

Przypominam o trwającym CANDY. Do 22.07 macie jeszcze czas na zapisy :)

A na koniec chciałabym bardzo podziękować wam za wizyty u mnie na blogu. Same wiecie ile szczęścia i motywacji dają komentarze. To, że ktoś czyta, ogląda, podziwia, a nawet krytykuje. Coś się dzieje, blog nie stoi w miejscu. Jest jakiś sens robienia tego wszystkiego :) A jak jest sens to i jest radość. Może to jest właśnie istotą szczęścia? Widzieć sens we wszystkim co się robi :)
"Sens w bezsensie jest jedynym awansem...". Przytaczając słowa pewnego znanego utworu kończę mój wywód. Cieszę się, ze przeczytałyście całego posta i dotarłyście do końca.

Do następnego napisania i poczytania!

Ps. Jeszcze podzielę się z wami piosenką, którą kiedyś słuchałam a teraz do niej wróciłam :)


7 komentarzy:

  1. Oba kompleciki bardzo ładne:)pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drugi bardzo przypadł mi do gustu. Ma świetną kolorystykę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne zwłaszcza drugi mi sie spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację w każdy słowie, bez pieniędzy żyć się nie da, a kupienie drobiazgu poprawia humor to fakt :) ale nie ma nic cenniejszego niż wsparcie i miłość drugiej osoby... Piękne komplety!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne kompleciki i choć bardzo lubi połączenie czerni i czerwieni to tym razem najbardziej podoba mi się ten drugi taki stonowany, spokojny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zakupy bardzo uszczęśliwiają :)), a najbardziej takie półprodukty :)). Kompleciki są piękne, nie dziwię się, że są popularne.

    OdpowiedzUsuń