sobota, 13 kwietnia 2013

Kulki z nowej wełny :)

Witajcie!

W końcu jest ciepło. W końcu nie muszę nosić zimowej kurtki :) Mam nadzieję, że pogoda nie zrobi nam psikusa i nie posypie jeszcze śniegiem.

W mojej filcowej biżuterii też już bardziej wiosennie. Kulki z nowej wełny wyschły, więc i komplet nowy powstał. Mam nadzieję, że was nie zanudzam tymi kompletami :)





Powiem wam szczerze, że kulanie filcu na prawdę wciąga. Szczególnie przy filmie. Nawet nie wiesz jak nakulasz sporo sztuk :)
Teraz kolejna partia schnie i czeka na swoją kolej.

Pozdrowionka i udanego weekendu :)

12 komentarzy:

  1. Piękny komplecik:)Zawsze na sucho igiełką kulałam,ale muszę poszukać w necie jak się to na mokro robi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny komplecik:)pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten chabrowy jest zabójczo piękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra ci wychodzą :)), ja raz próbowałam filcowania na mokro, ale kuleczki nie chcą mi wychodzić są tak jakby pęknięte :((. Oj to jest to letnia kurteczka i lżejsze buty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba kulać i kulać aż wytrenujesz swój własny sposób, żeby kulki były równe i zbite :)

      Usuń
    2. trzeba chyba jeszcze je dobrze zwinąć? a długo turlasz kulkę ?

      Usuń
    3. Około 10 minut jedną dużą kulkę. Jasne kolory idą szybciej niż ciemne. Na początku kulasz lekko a potem nieco mocniej, ale nie za mocno bo wtedy odchodzą takie nieładne płaty.

      Usuń
  5. Bardzo sympatyczne kolory, ładnie je zestawiasz.

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczne , interesująca kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń