środa, 26 września 2012

Wspomnień czar

Witajcie!

Jestem pewna, że większość z was posiada zdjęcia przedmiotów, od których zaczynałyście przygodę z rękodziełem. Ja też takie posiadam. Byłam taka dumna gdy udało mi się zrobić pierwsze kilka par kolczyków.






Oraz pierwsze filcowe kulki. Szły opornie, ale udało się coś stworzyć :)



Na koniec różowy komplet, który oddałam w ręce córki koleżanki. Podobno była ucieszona a pierścionek pasował na kciuk :)


Moja decyzja o rękodziele była dość spontaniczna. Mama bardzo chciała mieć komplet z filcowych kulek. Koleżanka kuzynki robiła takie, ale za same korale chciała aż 60 zł, postanowiłam więc sama je zrobić :) Kupiłam trochę wełny, kilka płatów filcowych, parę koralików i półproduktów. Nie znalazłam zdjęć pierwszych korali, szczerze to nie pamiętam czy w ogóle takie zdjęcia robiłam :) A jak to się u was zaczęło?

Witam nowe obserwatorki :)

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, podglądaczy i zostawiających po sobie ślad :)






12 komentarzy:

  1. Oj pamiętam swoje pierwsze pary kolczyków i próby szydełkowania:) Teraz przerabiam to z moją córką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szydełkowania też nauczyłam się od mamy :)

      Usuń
  2. Śliczne prace!:) U mnie się zaczęło z robótkami tak, że usiadłam z szydełkiem w dłoni i z wełną i zrobiłam kółko półsłupkami a później kwiatek:) Dalej już samo poszło:))
    Wszelakie inne akty twórcze popełniam odkąd pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś ekspertem i mogę do Ciebie walić jak w dym w sprawie szydełkowania rozumiem? :)

      Usuń
  3. Ciekawe początki :) Ja w sumie w jednej parze tych swoich pierwszych kolczyków do tej pory chodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tych moich niestety nie mam. Rozdałam i sprzedałam...Oh, jaka była radość z pierwszej sprzedaży :) Ale dobrze jest mieć coś dla siebie ze swoich wyrobów.

      Usuń
  4. Ja nie mam żadnych zdjęć, bo początki rękodzieła sięgają w moim przypadku zamierzchłej przeszłości :) Właściwie to też nawet nie umiem powiedzieć, od czego i jak się zaczęło, bo mam wrażenie, że to trwa od zawsze, z mniejszym lub większym natężeniem. Ale pamiętam, że gdzieś w okolicach 16-17 lat zaczęłam podchodzić do sprawy bardziej "systemowo" - zapisywałam pomysły, rysowałam projekty - do dziś mam ten zeszyt. To może fajny pomysł, żeby go sfotografować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób zdjęcia, chętnie obejrzę :) Teraz to ja będę Cie o to męczyć :D

      Usuń
  5. Haha :D jak ja sobie przypomnę moje pierwsze kolczyki to aż płakać się chce :P
    szkoda że nie mam zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda bo to fajne wspomnienia. A i można sobie porównać pracę z kiedyś z pracą z teraz :)

      Usuń