czwartek, 23 marca 2017

KARUZELA DLA MALUCHA

No dobra...długo mnie tu nie było :) Mam nadzieje, że jeszcze tu zaglądacie.
Moja nieobecność była spowodowana kilkoma czynnikami. Jednym z nich była praca nad nowym projektem. Oczywiście nie trwał on dwa miesiące, ale trochę mi zajęło zanim go wykonałam.
Tym projektem jest karuzela nad dziecięce łóżeczko.


Kiedyś już zaczęłam podobną robić, ale jakoś zaprzestałam...a później przyszła do mnie koleżanka i poprosiła o takową :) Miał być słonik i kolorowe kropelki zwisające z chmurek.



Całość wyszła na prawdę uroczo. Dla dodania jeszcze większego uroku dołożyłam kokardki w kropeczki i jedną większą kokardę.


 Słonik ma uszka dopasowane kolorystycznie do kropelek zwisających z chmurek.


W skład tej karuzeli wchodzi zarówno krzyżak jak i stelaż do przykręcenia do łóżeczka. Wszystko w bieli i stonowanych kolorkach. Będzie to prezent dla dziewczynki, więc pojawiły się również różowe elementy. Wszystko zszywałam ręcznie :)

A jak wam się podoba ta karuzela? To zupełna nowość w moich pracach, ale szycie tych słodkich elementów bardzo mi się spodobało :)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

TAKIE TAM Z GRANATEM :)


Odcienie brązu i beżu w połączeniu z granatem to było jedno z pierwszych niekonwencjonalnych połączeń jakich się nauczyłam zaczynając przygodę z rękodziełem. Nie było mi łatwo przełamać pewne standardy...brąz pasuje do beżu, nie łączymy niebieskiego z czerwonym a żółty i zielony to tandeta. To wszystko staje się nieprawdą w zderzeniu z rzeczywistością. Ile ludzi tyle opinii a z doświadczenia wiem, że to co dla nas wydaje się dziwne i nieładne dla kogoś innego jest normą i atrybutem piękna.


Jesteśmy bardzo plastyczni w swoich działaniach. Kiedyś nie lubiłam żółtego sera (no chyba, że roztopiony) a teraz zajadam się nim bez problemu;) Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby kobieta nosiła spodnie, teraz to norma i rzecz bez której często nie możemy się obejść. Świat się zmienia a my wraz z nim. Pozwólmy sobie na odrobinę odstępstwa od przyjętej normy i nośmy to co same uważamy za piękne :)


sobota, 28 stycznia 2017

RUDO CZERWONE


Nie było mnie tu trochę, ale to nie znaczy, że się leniłam :) Dużo pracowałam, miałam też inne obowiązki...jednak jestem bo brakuje mi już tworzenia :)
Okres świąteczny był bardzo intensywny. Później nadszedł styczeń, który okazał się też intensywny (o dziwo). Do drzwi puka już luty a za oknem czuć jakby wiosnę...coraz częściej pojawia się słońce chociaż temperatura dalej na minusie...

A dzisiaj mam dla was korale, do zrobienia których użyłam nowej wełny. Ni to rudy ni czerwony...kulki z niej wychodzą na prawdę piękne!




Życzę wam udanego weekendu i do napisania :)

Ps. Wprowadziłam moderowanie komentarzy, ponieważ chciałabym aby osoby anonimowe również mogły zostawić po sobie ślad. Jednak w momencie dania im takiej możliwości mój blog został zalany lawiną spamu. Muszę pomyśleć nad disqusem.